Hipnoza

Kolor wykrzyknik

Gwiazdorzy bez względu na to czy jest w licznym towarzystwie, czy występuje solo. To właśnie on rzuci się w oczy jako pierwszy, nawet jeśli wystąpi jedynie w postaci drobnego akcentu. Kobalt. Ultramaryna. Royal blue. Electric blue. Dazzling blue. Yves Klein blue. Kolory-wykrzykniki. Każdy nieco inny, ale tak samo głośny. Jasność i oświecenie. Dla tych, którzy są jacyś i chcą głośno wyrazić siebie.

Historia pewnego korka od karafki

Przedmioty (zaraz po ludziach i zwierzętach rzecz jasna) zawsze zajmowały w moim życiu ważne miejsce. Te, do których moi rodzice mieli największy sentyment niemo towarzyszyły mojemu stawaniu się dorosłym człowiekiem zza szklanej witryny w salonie. Otwierałam ją, by je podotykać, pooglądać, powąchać, a potem odstawiałam na miejsce. W pamięci mnie, jako dziecka o dość niskiej samoocenie do dzisiaj został żywy obraz dużego szklanego kobaltowego korka od pięknej prostej szklanej karafki. Uwielbiałam patrzeć przez niego na otaczającą rzeczywistość. Fascynował i drażnił mnie jednocześnie swoją grubiańską pewnością siebie. Przez długie lata nienawidziłam kobaltu, wydawał mi się rażąco sztuczny, odklejony od rzeczywistości, pretensjonalny. Aż w miarę upływu czasu i budowania świadomości kim jestem, zaczął mnie na nowo fascynować i przyciągać. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że do kobaltu trzeba dorosnąć jak do musztardy. Trzeba być na niego gotowym wewnętrznie.

Dziwne przyciąganie

Poszukując pochodzenia i DNA koloru niebieskiego ponownie sięgnęłam do mojej ulubionej książki tj. "The Secret Lives of Colour" autorstwa Kassia St Clair. I bez względu na to czy czytałam o ultramarynie, kobalcie czy electric blue, każda historia miała w sobie elementy syreniego śpiewu, dziwnego przyciągania i igrała ze skrajnymi emocjami - od ludzkiego barbarzyństwa aż po piękno światła wydobywającego się z dopiero co zniszczonego reaktora jądrowego w Czarnobylu. Oto oblicze koloru niebieskiego. Elektryzującego, niepokojącego, fascynującego, dziwnie przyciągającego.

Ćwiczenia praktyczne

Niebieski we wnętrzach to wbrew pozorom przyjazny partner do współpracy. Może zamęczyć, to prawda, dlatego warto wykorzystać jego niezwykłą umiejętność świecenia w tłumie i użyć go w akcentach. Koniecznie jednak nietuzinkowo. Zadowolą go oczywiście dodatki w postaci wazonów, tekstyliów czy sztuki. Ale żeby błyszczeć pełnią niebieskości potrzebuje mediów nieoczywistych: ramy okiennej, kranu, wnęki w ścianie, balustrady, schodów, ozdobnego sufitu, podłogi czy mebli. Nieważne z czym go połączycie, zawsze będzie wyglądał dobrze. Czerwień, zieleń, żółć czy róż, w towarzystwie których mu najbardziej do twarzy, tylko go uwypuklą. Nic nie przykryje ulramaryny, ale ultramaryna też niczego nie zepsuje. Każdemu wnętrzu (i outfitowi!) na pewno doda za to niepowtarzalnego charakteru. Dzisiaj garść inspiracji o kolorze niebieskim w wersji bold, który serdecznie poleca się do wnętrz i całorocznych outfitów.

Modelka Ajak Deng w hipnotyzującej kampanii ‘Estrela Cadente’ w obiektywie Jamiego Nelsona dla Vogue Portugal. Via Anne of Carversville.