Warhol nieznany

Warhol x Japonia

Gdy słyszycie nazwisko Warhola zapewne od razu macie przed oczami barwne sitodruki pokazujące zawartość amerykańskiej lodówki. I słusznie. Założę się jednak, że nie wiecie, że młody Andy Warhol pod wpływem pobytu w Japonii w 1956 i 1974 roku pokazał zupełnie inną artystyczną twarz. W Kyocera Museum of Art w Kioto trwa właśnie wystawa prac Warhola, wśród których znalazły się też wyjątkowe ręczne szkice artysty.

Warhol w Japonii

Kyoto było pierwszym miejscem, które Andy Warhol odwiedził po raz pierwszy w życiu opuszczając Nowy Jork, w ramach dwumiesięcznej podróży po Europie i Azji, w którą udał się ze swoim partnerem. Krytycy sztuki Warhola twierdzą, że jako osoba niezwykle wrażliwa, i jako fan minimalizmu (sic!), musiał być pod ogromnym wrażeniem barwnego Kyoto, które lśniło jak diament na tle Japonii podnoszącej się ze zniszczeń, jakie przyniosła II Wojna Światowa. Artysta z podróży do Japonii przywiózł mnóstwo kimon, składanych parawanów, naczyń, sztućców, książek o ikebanie i … ceramicznego psa. Zaczął też tworzyć w zupełnie nowej technice i estetyce.

Japonia w Warholu

Najważniejszymi pracami, które Warhol wykonał pod wpływem kontaktu z Japonią była ręcznie kolorowana seria „Flowers” z 1974 roku. Warhol w swojej twórczości zawsze wykorzystywał metodę sitodruku, tymczasem prace powstałe pod wpływem podróży do Kioto wykonywał ręcznie, uwzględniając najdrobniejsze detale rysowanych obiektów i stosując płatki złota. Uznawane jest to przez krytyków sztuki za wyraz jego szacunku dla kultury Kioto.

Na wystawie w Kyocera Museum of Art w Kioto, która potrwa do 12 lutego 2023 roku, prezentowanych jest łącznie ponad 200 prac Andiego Warhola, w tym mniej znane i bardziej mroczne sitodruki z wizerunkami Marylin Monroe i Jacqueline Kennedy.

Uniqlo w Polsce

Uzupełnieniem wystawy w Kyocera Museum of Art w Kioto jest znajdujące się w sklepie UNIQLO Kyoto Kawaramachi Store stoisko z książkami i ubraniami z limitowanej kolekcji UT Warhol. Można sobie przy nim zrobić selfie z jedną z prac Warhola w tle i wirtualnie przymierzyć ubrania z kolekcji.

I choć sieciówki to nie moja bajka, nie mogę przy okazji nie wspomnieć, że japońska marka modowa Uniqlo, znana z licznych partnerstw z największymi muzeami na świecie, 27 października br. otworzyła swój pierwszy sklep w Polsce, w warszawskich Domach Towarowych Centrum. Spodziewajcie się prostoty i wysokiej jakości (choć ja bym jednak uważnie czytała metki, bo nadal możecie ustrzelić grubą porcję akrylu, szczególnie na dziale dziecięcym). Samo wnętrze sklepu nie powala, nie spodziewajcie się więc doznań estetycznych. Czasem spójrzcie tylko na sufit, duże okrągłe mleczne lampy w różnych rozmiarach robią fajną robotę.

A jak już zrobicie zakupy, koniecznie skoczcie do pobliskiej japońskiej restauracji Kiseki by Alon na udon z tempurą. Zdaje się, że ulica Chmielna w Warszawie zamienia nam się właśnie w małe Japan Town.

Warhol z Japonii

A jak już jesteśmy przy pop-arcie i Japonii to muszę wam konieczne przedstawić jeszcze japońskiego Warhola, czyli Tadanoriego Yokoo, który ma w rodzimej Japonii status nie gorszy niż Andy Warhol w Stanach. Jego dzieła pojawiały się na okładkach albumów i plakatach koncertowych takich zespołów i artystów jak The Beatles, Miles Davis, Santana, Earth, Wind & Fire. Więcej o nim możecie poczytać tu.

Andy Warhol, Kioto, Japonia, 3 lipca 1956. Akwarela i tusz drukowany na papierze. Via Mutual Art.